-
Ekologia, czy konsumpcjonizm w modzie? Oto jest pytanie? :)
-
-
Nie bez przyczyny ktoś stwierdził, że „faceci są z Marsa, a kobiety z Wenus”. Jest to bardzo praktyczne stwierdzenie, które można podszyć do wielu sytuacji. Dziś podszyłem to pod zakupowe manie każdej z płci. Każdy z nas ma w głowie obrazek pary, która kłóci się przed sklepem w kwestii: „po co znów idziesz do sklepu z ciuchami”, a wersji damskiej „znów komputery Ci w głowie”. Dlaczego, gdy chodzi o zakupy popadamy w stan zawałowy? Co jest przyczyną tego, że panowie nie odnajdują się w sklepie z ciuchami?
Nie oszukujmy się, ale po czasach pustych półek, Polacy uwielbiają wydawać kasę na zakupy. Jeszcze lepiej jest, gdy w jednym miejscu możemy pobuszować po wielu sklepach z podobnym asortymentem. A szczytem zadowolenia klienta są na pewno wyprzedaże. Ilu z Was ma jeszcze kilka bluzeczek, sweterków lub majteczek z dyndającą metką, która sugeruje nam: KUPIŁEM/KUPIŁAM TO NA WYPRZ, JEST NOWE, ZALEGA MI W SZAFIE, ALE NIE ODDAM MOJEJ ZDOBYCZY ZA 9,99. Ze sprzętem jest podobnie. Kochamy leniuchować przed TV, który zajmuje nam ¾ ściany w stołowym. Magia „ucinania VAT” skłania nas do brania rat i kupowania coraz to nowszego sprzętu. Ile razy mieliście na karcie debet z tytułu udanego wypadu do Galerii Handlowej Y?
Skupmy się na sklepach z odzieżą. Przecież nie mogę stwierdzić, że panowie nie lubią kupować nowych spodni, czy po prostu mieć swój zauważalny styl. Panowie generalnie mniej czasu poświęcają temu zwyczajowi. Jest jedno „ale” – panowie marudzą bardziej niż panie, jednak kupują w jednym lub dwóch sklepach całą „garderobę”. Wiele razy słyszałem jak pan do pani mówił: „Długo jeszcze..?”, „Ile można mierzyć koszulkę..” itp. Ale gdy sytuacja się odwraca, a pan wchodzi do swojego królestwa RTV, komputerów, telefonów, odrywa się lekko od ziemi, i jak duch lata między regałami, pochłaniając każdy nowy sprzęt, jak mole książki. Skąd taka diametralna zmiana?
Cofając się do dzieciństwa, pamiętam jak moje koleżanki wykradały z domu szminki i tusze do rzęs swoim mamom, po to, aby nieudolnie się umalować i udawać damy. Chłopcy robili podobnie, udawali, że palą fajki, jeżdżą wypasionymi Maluchami i mają żony. Dziś pewnie pokolenie najmłodszych zdziera sobie palce na konsolach, taczingach, gejmowerach i innych potworach. A dziewczynki? Kupują kolorowe spodnie i pstrykają foty, aparatem z Komunii za 2 500 zł, wrzucają to na „twarze”, „szkoły” i inne fotki.
Wróćmy do świata dorosłych. Pamiętam niedziele, gdy cała rodzina zasiadała przed TV i oglądała „Dynastię”. Serial, który opływał w luksus, tak obcy Polakom. Dziś, gdy odtwarzam ten serial widzę krawiectwo, które zapiera dech w piersiach. Nasze mamy chciały być Alexis, czy inną Panią. Wynosimy dużo z dzieciństwa. Kupowanie i strojenie mamy zapisane w genach. Spójrzmy na naszych małych przyjaciół. Ptaki, to cudowny przykład jaki wpływ na życie ma upierzenie, może być oznaką atrakcyjności lub przestrogą przed niebezpieczeństwem lub złością. Kobiety uwielbiają być w centrum. Myślę, że tak zostały „zaprogramowane”. Przez różne epoki przewijał się model, iż kobieta nie zajmuje się biznesem i polityką, a ma być dobrą matką i wizytówką męża. Dziś wszystko się zmieniło. Oprócz atrakcyjności, kobiety są silne i potrafią trzymać władzę. Mężczyźnie odcina się metki tego „brzydkiego” i uatrakcyjnia się go, aby dorównywał kobiecie w tej kwestii. A poza tym, milej jest czuć się dobrze w swoim ciele i stroju. Nawałnica chińskiej tandety zaśmieca świat, i powoduje, że możemy mieć dużo, za niską cenę i słabą jakość. Trochę to smutne, ponieważ kiedyś liczyła się jakość. Współcześnie jesteśmy leniwi, zanikają zawody krawców, a zakłady krawieckie wysychają jak krople po deszczu. Szanujemy projektantów, ale ich minimalne podejście do produkcji, sprawia, że wyższe krawiectwo dostępne jest dla wybranych.
Rozwój techniki spowodował ucieczkę do równoległego, wirtualnego świata. Gry zastępują nam kontakt z ludźmi. Konsumujemy, a co za tym idzie, poprzez kupowanie towarów pokazuję swój status społeczny. Czasem wiele robimy na pokaz, aby nie czuć się gorszymi. Ostatnio zderzyłem się z ludźmi, którzy wyrzekają się materialnych rzeczy lub ograniczają je do minimum. Gdy słyszymy słowo „ekologia” i „oszczędzanie” dostajemy dreszczy. A może to najlepszy czas, aby ocknąć się i ograniczyć konsumpcję, zredukować niepotrzebne wydatki? To pytanie pozostanie dla mnie w statusie: priorytet – do rozpatrzenia.
Wracając do mody. Już nie raz pisałem o tym, aby zainteresować się recyklingiem mody, czy kupowaniem tego, co wykorzystamy na bieżąco. Moda powraca, sprzęty się psuja, a ludzie starzeją. Może czas nauczyć się robić wspólne zakupy i oznaczyć je karteczką: „miła wspólna chwila dla nas dwojga, trojga..” . Bez spin i wyliczania czasu. Polecam zapoznanie się ze stylem życia SLOW.
Jeszcze nie SLOW, Kamil.
-
- poleć |
- wyślij |
- dodaj do ulubionych |
- zgłoś nadużycie |
- drukuj |
- http://moda.bobyy.pl/artykul/dlaczego-faceci-wydaja-kase-na-sprzet-a-kobiety-na-ciuchy
- Stylizacje
-
Artykuły
-
Polecane artykuły
Przeglądaj wszystkie »Najwyżej oceniane artykuły
-
-
Blogi
-
Ostatnio dodane blogi
Przeglądaj wszystkie »Autoryzowane blogi
-
-
Zdjęcia
-
Najpopularniejsze zdjęcia
Przeglądaj wszystkie »Polecane zdjęcia
Albumy
-
-
Grupy
-
Najpopularniejsze grupy
Przeglądaj wszystkie »Najaktywniejsze
-
-
Użytkownicy
-
Najbardziej aktywni
Przeglądaj wszystkie »Najpopularniejsi użytkownicy
-
- Konkursy
- Dodaj treść

























Komentarze
very (gość) IP: 10.10.0.** | 2011-12-02T19:06:06+01:00
A najbardziej śmieszy widok kolesia w jensach z napisami za dużych o 2 rozmiary, powycieranej bluzie i starych adidasach - ale nowy iPhon w ręku jest :D