-
Czy moda jest na diecie?
-
-
Jeśli myślicie, że dam Wam gotową receptę na piękną sylwetkę, to grubo się mylicie. Sam walczę ze swoimi słabościami i wiem jak bardzo łatwo jest się doprowadzić do nadwagi. Nie będzie to lekki temat, z wielu przyczyn. Mamy w naszej naturze za dużo wstydu, a rozmowa o wadze jest tematem tabu. Nie wypada mówić komuś, że przytył, bo najzwyczajniej w świecie można go urazić. Ale co kiedy nie czujemy się dobrze w swoim ciele i chcemy zakryć to ubraniem? Czy moda jest tylko dla szczupłych? Czy smukła sylwetka jest „droga”?
Zacznijmy od siebie, tzn. ode mnie. Moja współlokatorka Alicja, kilka dni temu, wygrzebała w swoim komputerze plik ze zdjęciami z naszych wspólnych wakacji, w 2008 r. Gdy zacząłem je przeglądać moje oczy zrobiły się okrągłe jak pięć złotych, a głowa nie potrafiła tego przetworzyć. Byłem puchatym, okrąglutkim, słodkim miśkiem. Mój brzuszek grał pierwsze skrzypce, a policzki i pupa były obfite.. nie to co dziś, pestka. Pewnie wielu z Was ma podobnie, w jedną, czy w drugą stronę, podczas oglądania fotek sprzed kilku lat. Patrzycie na siebie i nie dowierzacie, a czasem nawet nie chcecie się patrzeć i zasłaniacie dłońmi oczy. To ciekawe, że z czasem nabieramy kształtów, ucinamy pewne „podwórkowe” trendy, odchodzimy od sztuczności i inwestujemy dużo czasu i wysiłku we własny wygląd. Ale co kiedy nie potrafimy się oprzeć pokusom, a mimo to czujemy modę i chcemy świetnie wyglądać, pomimo kilku kilogramów tu i tam?
Branża modowa i świat wizji jest okrutny. Popularność długonogich modelek o wadze graniczącej z niedowagą, miesza w świadomości wielu ludzi. Kreuje się szczupłe, młode ciała, które kreują trendy dla szczupłych i młodych ludzi/klientów. Popularyzacja zawodu modelki doprowadziła do powstania programów telewizyjnych, do których przychodzą zdrowe, lekko zaokrąglone kobiety, które w komentarzach jurorów słyszą o tym, że są grube. Jaki wpływ ma to na młode osoby? Odbiorcą takich programów są nastolatki, którym pierze się mózgi od najmłodszych lat. Kategoryzacja jest wszechobecna. A jak w tym świecie mają się mężczyźni? Chyba nieco lepiej, bo nie mówi się o tym, aby facet był wygłodzony, choć i takich modeli widzieliśmy nieraz. U facetów liczy się wzrost, owłosienie (raczej jego brak) i mięśnie. Kult sylwetki Y jest moim zdaniem bardzo typowy dla panów, z branży modowej, czyli wąska talia, szerokie ramiona, wystająca pupa i piękny, biały uśmiech. Kolgejt.. :D
Ale czy bycie szczupłym i umięśnionym wystarczy? Nie raz przekonaliśmy się o tym, że ładni nie zawsze dochodzą dalej, niż ci oryginalni. I tu pojawia się kolejna grupa: dziwolągi. Znacie jakiegoś popularnego odmieńca, robiącego karierę w modzie? A co powiecie o wytatuowanym chłopaku, pseudonim Zombie Boy? Pewnie nie raz oglądaliście damskie pokazy mody.. a czy kiedyś zastanawialiście się czy wszystkie modelki są kobietami? Wpiszcie w wyszukiwarkę Andrej Pejic.. Dziś już nie wystarczy być pięknym, dziś należy być zauważalnym i oryginalnym. Ciekawym zjawiskiem jest coraz większa obecność ciemnoskórych modeli, czy modeli pochodzenia azjatyckiego. Zgrabny zabieg marketingowy czy walka z rasizmem?
Szał odchudzania to kolejna kwestia do poruszenia. Ilu z Was ma w swojej biblioteczce książkę w stylu: „Dieta – nie potrafię schudnąć”, „Dieta białkowa – HIT!”, „Jedz i chudnij w tydzień” i inne bełkotliwe tytuły? Czy wy naprawdę wierzycie w cuda? Odchudzanie to nie kwestia dwóch miesięcy, a praca przez całe życie. Możemy zrzucić kilka kilogramów, w kilka tygodni, ale też fajnie byłoby utrzymać mniejszą wagę. To jest dopiero sztuka! Sztuka wyrzeczeń! Zazdrościmy tym chudzielcom, którzy pochłaniają tony i nie tyją. Jak to możliwe? Czary, dobre geny, a może uprawiają sport? Sam wiem jak ciężko oprzeć się „zagryzką”. Nawet teraz gdy piszę, myślę o jedzeniu. To straszne kiedy chcemy doprowadzić się do normalnej wagi, ale nie potrafimy! Dlaczego? Bo jest to ogromny wysiłek, ciężka, długotrwała praca nad sobą. Kurs asertywności jak najbardziej wskazany. Z natury jesteśmy leniami i nam się po prostu nie chce! Odpuszczamy szybko i łatwo, bo coś nas przerasta. Gdy czasem kuszą mnie jakieś smakołyki, i chcę je odgonić, mówię sobie tak: Kamil, przecież nie raz jadłeś już czekoladę, lody czy deserek waniliowy. Czasem pomaga! Heheh.. Ale jak we wszystkim, musimy znaleźć swój złoty środek. Do wszystkiego podejdźmy z umiarem i rozsądkiem.
Bo najważniejsza w życiu jest akceptacja. Nie tylko tego, co nasz otacza, ale też siebie. W sumie to przede wszystkim siebie! Kto inny jak nie my spędzamy ze sobą 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i 365 dni w roku. Nauczmy kochać siebie za swoje pozytywne cechy, walczmy z tymi, które nam przeszkadzają (chyba, że nie chcemy). Ostatnio w moje ręce wpadła książka z cyklu „Weź się za siebie”. Nie znalazłem tam ani jednego zdania negatywnego, źle nastrajającego. Autor książki, gdy ją pisał miał różowe okulary na oczach, albo był w ekstazie.. Nie ma mocnych, po przeczytaniu kilku zdań zacząłem analizować swoje zachowanie. To wspaniałe słyszeć od kogoś, jak świetnie wyglądamy czy jacy jesteśmy wyjątkowi. Przyjmujmy komplementy, ubierajmy się zgodnie z własną duszą i dbajmy o siebie i tych najbliższych. Anegdotka:
Pewnego dnia, gdy byłem w pracy, zaczepia mnie Pan i pyta:
Pan: Czy macie może nie dziecinne rozmiary spodni?
Spojrzałem na Pana, który na moje oko nosił 42-44 cale.
Kamil: W tym momencie nic nie mogę Panu zaproponować.. ale proszę nas odwiedzać.
Pan uśmiechnął się i powiedział do kolegi:
Pan: Widzisz jak to jest.. gdy jest się ciężkim, to nie ma lekko.. hehe..
Ujęła mnie ta wypowiedź, mimo problemu, Pan zachował pogodę ducha.
Cieszmy się z małych rzeczy..
Kamil
-
- poleć |
- wyślij |
- dodaj do ulubionych |
- zgłoś nadużycie |
- drukuj |
- http://moda.bobyy.pl/artykul/kult-sylwetki-y-moda-a-dieta
- Stylizacje
-
Artykuły
-
Polecane artykuły
Przeglądaj wszystkie »Najwyżej oceniane artykuły
-
-
Blogi
-
Ostatnio dodane blogi
Przeglądaj wszystkie »Autoryzowane blogi
-
-
Zdjęcia
-
Najpopularniejsze zdjęcia
Przeglądaj wszystkie »Polecane zdjęcia
Albumy
-
-
Grupy
-
Najpopularniejsze grupy
Przeglądaj wszystkie »Najaktywniejsze
-
-
Użytkownicy
-
Najbardziej aktywni
Przeglądaj wszystkie »Najpopularniejsi użytkownicy
-
- Konkursy
- Dodaj treść

























Komentarze
K. (gość) IP: 90.156.118.** | 2011-10-23T10:38:49+02:00
A no i pamiętam Twą pulpetowatość - ale wtedy potrafiłeś ją też zaakceptować. I to było ok. Ja nie potrafiłem zaakceptować swojej chudości więc poszedłem w drugą stronę. Trzeba zweryfikować wyniki :D
Kac. (gość) IP: 90.156.118.** | 2011-10-23T10:36:26+02:00
Sylwetka Y to jest to czego pragnę, ale nie w wersji modela tylko w wersji łysego z klubu fitness :D Wtedy każda koszulka pręży się na ciele i wygląda apetycznie :D