-
Kamil Kwiatkowski - Szafiarz - czyli facet o facetach, modzie, stylu ubierania, blogu itp. Zapraszam na cykl artykułów w każdą środę.
-
-
Cały cykl składa się z następujących tematów:
1. Moda według faceta - o autorze.
2. Białe kozaczki mody męskiej.
3. Metroseksualizm - nie taki diabeł straszny..
4. "Uważaj na niego dziewczyny kolego.." - czyli skąd wyczucie mody u geja?
5. Sieciówka czy śmieciówka - o komercji w modzie męskiej.
6. "Mój facet nie wie co to kardigan"
7. Kult sylwetki Y. Dieta a moda.
Skąd się wziął Kamil Kwiatkowski – Szafiarka?
Jest rok 2005, wrzesień. Zatrzymałem się przed budynkiem na ulicy Świdnickiej, gdzie przez kilka minut gapiłem się na wystylizowane do bólu manekiny i marzyłem, aby mieć koszulkę z tego sklepu. Nie odważyłem się wejść tylko dlatego, że pomyślałem: pewnie drogo! Heheh.. tak wspominam swój pierwszy kontakt z H&M. Potem poszło mi już łatwiej. Buszowanie po galeriach handlowych sprawiało mi szatańską radość, mimo, że jeszcze nie zajmowałem się niczym związanym z dziedziną mody.
Pochodzę z prowincji, gdzie wszelkie zakupy odzieżowe dokonywało się na bazarku, czy niedzielnych giełdach. Oczywiście można się domyśleć jaki był tego efekt: wszyscy chodzili w tym samym. Przypominam sobie lata Gimnazjum, gdy przyszedł tren spodni, pt. Vesper (czyt. spodnie dresowe w kolorze granatowym, z dwoma beżowymi lampasami). Niezależnie od płci, wieku i stylu każdy posiadał ten kultowy model dresu.. Heheh.. w sumie też nie jestem pewny nazwy, bo przychodzą mi na myśl buty o podobnej nazwie, które również przeszły do kanonu mody z prowincji. Były to „zamszowe” trampki na grubej podeszwie, w kolorze czarnym. Dość przyjemny model!
W technikum odwiedzałem wrocławskich znajomych, którzy pokazywali mi jak skutecznie zmarnować kilka groszy na szmatki i szmateczki. Poznałem siłę lumpeksów, małych sklepików vintage i atrakcje jakie można „wyrwać” na SALE. Już w tych czasach słyszałem, że mam gust i nawet nieźle się ubieram. To było bardzo miłe, ponieważ byłem zakompleksionym młodzianem. W prowincji ciężko być sobą (w sensie: facetem na modowym czasie), ludzie kierują się tradycjonalizmem i konserwatywnymi poglądami. Kultywuje się stereotypy, a to co inne, czy oryginalne jest „złe”. Nigdy nie chciałem wgłębiać się w myśli tych ludzi, ale dziś wiem, że wynika to z braku wiedzy i obycia.
Wracając do mody.. w 2006 przeprowadziłem się do Wrocławia. Pierwszy rok był trudny. Nieogarnięty sytuacją, tempem życia tęskniłem za ciszą małego miasteczka. Niezbyt obyty w towarzystwie, trochę zagubiony, starałem się odnaleźć.. co nie było łatwe. Pierwszym krokiem do oswojenia się oraz zapełnieniem wolnego czasu, było znalezienie pracy. Po kilku mailach i dniu wędrówki od sklepu do sklepu, wylądowałem w Stradivariusie. W sumie przypadkowo tam trafiłem. Moje CV przywędrowało z P&B, tylko dlatego, że ówczesna kierowniczka chciała mieć (koniecznie) faceta w sfeminizowanym teamie.
Tak poznałem Inditex, kilka nowych, ciekawych osób, pojawiły się pierwsze porażki, sukcesy. W tej firmie poznałem zawód Visual Merchandiser-a, który obecnie stał się moją pasją i zawodowym celem. Blog powstał dość spontanicznie. Nie spodziewałem się takiego zainteresowania, nie oczekiwałem rozgłosu. Chciałem (i nadal chcę), aby był to blog pełen „niezależnej” (czyt. wynikającej z obserwacji i własnego doświadczenia) wiedzy na temat mody męskiej, systematycznego działania, odpowiedzialności za własne poglądy etc. W tym miejscu powinienem podziękować Kacprowi. Różnie było, ale to dzięki niemu dowiedziałem się o zjawisku szafiarstwa.
Czy ciężko być facetem w tym środowisku?
Odpowiedź jest prosta! To wyróżnienie (płeć), które pozwala mi być niezależnie od tego, co dzieje się u dziewczyn na blogu. Środowisko nie jest nasycone blogującymi o modzie facetami, co sprawia, że jest nisza i poniekąd ułatwia mi dotarcie do zainteresowanych. Bloguję już ponad dwa lata. Były momenty kiedy miałem już dość siebie, bloga i całego otoczenia. Ostatnio, ktoś sprawił mi miłą niespodziankę. Napisał: „robisz kawał dobrej roboty, i gdybym mógł to chciałbym mieć, z Tobą dziecko”. Nierealne, ale jaki dowód uznania! :)
W maju tego roku postanowiłem przystopować, przemyśleć jak ma wyglądać mój blog oraz co chcę osiągnąć?! Pierwszym krokiem była zmiana szaty graficznej i koncepcji merytorycznej. Od niedawna pojawił się też utalentowany fotograf – Jakub (patrz: dwa ostatnie posty na blogu). Mam nadzieje, że nasza współpraca będzie owocna i powstanie dużo pięknych zdjęć. Jestem w trakcie przygotowania własnej mini kolekcji..
To tylko kawałek mnie.. wiem, że kocham to co robię. Blog www.camilr.blogspot.com traktuję jak własne dziecko, które wymaga uwagi, troski a czasem przywołania do porządku. Jestem męskim odpowiednikiem damskiej SZAFIARKI. Jestem dumny z tego, że realizuję własne cele. Z całej mocy namawiam każdego do działania i robienia tego, co tak naprawdę kocha. Dziś wiem, że jestem szczęściarzem, który dostał szansę dzielenia się z wami miłością do mody (po męsku). Chciałbym serdecznie zaprosić do czytania moich tekstów z cyklu: „MODA WEDŁUG FACETA”, w każdą środę na www.moda.bobyy.pl (dziękuję Justynie za wygrzebanie mnie w gąszczu blogów). :)
ENJOY
KAMIL SZAFIARKA :*
-
- poleć |
- wyślij |
- dodaj do ulubionych |
- zgłoś nadużycie |
- drukuj |
- http://moda.bobyy.pl/artykul/moda-wedlug-faceta-o-autorze
- Stylizacje
-
Artykuły
-
Polecane artykuły
Przeglądaj wszystkie »Najwyżej oceniane artykuły
-
-
Blogi
-
Ostatnio dodane blogi
Przeglądaj wszystkie »Autoryzowane blogi
-
-
Zdjęcia
-
Najpopularniejsze zdjęcia
Przeglądaj wszystkie »Polecane zdjęcia
Albumy
-
-
Grupy
-
Najpopularniejsze grupy
Przeglądaj wszystkie »Najaktywniejsze
-
-
Użytkownicy
-
Najbardziej aktywni
Przeglądaj wszystkie »Najpopularniejsi użytkownicy
-
- Konkursy
- Dodaj treść

























Komentarze
Kasia_April | 2011-09-11T20:57:10+02:00
nieszablonowo i interesująco zarówno na blogu jak i tu w artykule, super! Ja sama po przeprowadzce do Wrocławia zmieniłam styl i niedawno zaczęłam pisać bloga. To miasto, życie w nim jest inspirujące - a Twojego bloga dodaję do ulubionych ;)
CybulskiStyle | 2011-09-11T15:18:25+02:00
i chyba o czymś takim właśnie myślałem, dzięki ;)
Kamil_Szafiarka | 2011-09-10T21:32:06+02:00
CybulskiStyle - jeśli chodzi o studniówkę.. polecam klasykę, ale z racji, że jesteś młodym facetem nie przesadzaj.. proponuje minimalistyczny, dopasowany garnitur, bez kamizelki.. no chyba, że bardzo Ci zależy.
CybulskiStyle | 2011-09-10T10:47:49+02:00
Nareszcie jakiś facet, który potrafi wziąć modę 'na poważnie' i nie robić przy tym z siebie wypieszczonego, zniewieściałego obiektu owiniętego w różowe apaszki! GRATULUJĘ! Sam jestem z małej miejscowości i miałem wrażenie, że czytam o sobie... H&M... 3 lata temu był to szał, spełnienie marzeń i ceny z kosmosu... teraz coraz rzadziej tam zaglądam... choć sentyment pozostał. Będę tu na pewno często wpadał i liczę na następne inteligentne przemyślenia na temat mody męskiej. W końcu studniówka za pasem? Co myślisz o powrocie do tradycyjnych, 3-częściowych garniturów, ale nadal z taliowanym krojem marynarki? :)
Kamil_Szafiarka | 2011-09-09T22:44:05+02:00
dziękuję :)
Sistu | 2011-09-09T10:23:27+02:00
Świetny artykuł, nie mówiąc o blogu:)) Od dziś jesteśmy fankami;)
StyleFactory | 2011-09-07T20:52:46+02:00
jesli artykuly beda rownie ciekawe jak blog, masz wierna czytelniczke ;)
StyleFactory | 2011-09-07T20:47:54+02:00
Zapowiada się ciekawie;) Czekam na "bikejki" ;D Najwazniejsze robic w zyciu to, co sie kocha! i nie bedziemy musieli pracowac :) pozdrawiam i rowniez zapraszam do czytania moich codziennych artykułów o trendach! fakt, z punktu widzenia kobiety, ale zawsze ;)