Nie masz jeszcze konta?

Całkowicie za darmo dołącz do naszej społeczności i zostań naszym redaktorem!

Załóż konto »

Największe modowe grzeszki Polaków

(zaloguj się by ocenić ten artykuł)
  • Prośba! Wygrzebcie stare foty i w komentarzu wpiszcie jak grzeszyliście w kwestiach mody. Sam też to zrobię! Ale najpierw przeczytajcie tekst! :)

  • Why? Kamil

    Grzeszymy na potęgę w kwestiach mody! A co ciekawe, nawet Ci, którzy modą się zajmują. Uwielbiamy oglądać rankingi najgorzej ubranych gwiazd, ich odzieżowe wpadki i inne dziwactwa. Wrzucamy ludzi do różnych „worków”, oceniamy po wyglądzie, już tacy jesteśmy. Czy jest to nasza cecha narodowa?

    Mamy totalnego bzika na punkcie odpowiedniego doboru stroju do okazji. Gale szkolne, wesela w remizach, spotkania rodzinne to prawdziwe rewie mody. Ciotki w spódnicach z 1920 skomponowane z bluzkami swoich córek, błyszczą jak brokat na bombkach. Wujowie nie pozostają w tyle, uwielbiają wracać do przeszłości i ubierają swoje garnitury z czasów komuny. A panna młoda? Wypasiona suknia, w której ciężko się oddycha, musi zrobić wrażenie na szanownych gościach. Zapominamy o skromności i dobrym wyczuciu. Popadamy w skrajności, uciekamy od tradycji, co czasem staje się sztuczne i zupełnie niepotrzebne.

    Pamiętam czasy młodości, gdy w szkole hitem były podjadane przez chodnik nogawki spodni, a rękawy bluz sięgały kolan. Kolejnym przebojem ze szkolnej ławy, było ubieranie koszulek i topów na koszule i bluzy. Wywoływało to u naszych rodziców odruchy wymiotne, a nam sprawiało nieziemską frajdę. Nasi rodzice byli również powodami naszego grzeszenia w kwestiach mody. Ich niebywała skłonność do panikowania,  podczas doboru rozmiaru, potrafiła urosnąć do rangi państwowej. Znacie ten wspaniały tekst: „Weź większy rozmiar, bo za chwilę urośniesz i będzie za małe..”. Efekt: chodziło się w tej koszuli przez najbliższe 10 lat, zanim urosło się do rozmiaru z metki. Gdy na bazarach „rzucano” nowy towar, który zamieniał się w hit wśród młodzieży, a nie konicznie podobał się rodzicom, tworzyła się tzn. debata błagalno-męcząca. "Małe potworki" zamieniały się w "małe aniołki", tylko po to, aby osiągnąć zamierzony cel. Nie wyobrażamy sobie odstawania od grupy, więc rodzic po latach świetlnych wysłuchiwania lamentów ulegał.. i tu role się odwracały. Ile razy słyszeliśmy: „ta bluzka nie kryje nerek”, „te spodnie wyglądają jak getry”, „ten sweter nie jest ciepły” itp. Kończy się rok szkolny i wybieramy się na wakacje, gdzie grzeszymy na potęgę.

    Wiemy jak figlarne potrafi być lato. Raz, żar leje się z nieba, a innym razem chłód wieje nam po stopach. W tym miejscu dopuszczamy się największej zbrodni.. naciągamy skarpety, getry, rajstopy, podkolanówki do wszelakich sandałków, klapek i innych butów z odkrytymi palcami. W letnie wieczory, lubimy przyodziać zdobyte na wyprzedażach skóry, i inne mało letnie odzienie, które działa jak Sauna Solution. Panowie kochają kratkę na swoich koszulach i spodenkach, a panie wszechogarniające kwiatki. Po słonecznych miesiącach wita nas wrzesień, który jak co roku, inspiruje do wytargania z szafy kozaczków i futerek. Uwielbiamy wyprzedzać czas, gdy jest ciepło narzucamy kurtkę, a gdy wieje, telepiemy się z zimna w szortach.

    Z racji, że nie uprawiam makijażu, trochę boję się na ten temat wypowiadać. Ale czasem zgadzam się z tymi tysiącami mężczyzn, którzy najzwyczajniej w świecie, stają oko w oko z inną kobietą, gdy ta zmyje make up. Kobiety mają totalnego bzika na tym punkcie. Moja mama poprawiała makijaż co 20 min. Zastanawiałem się po cholerę to robi, skoro wygląda dobrze. Nie jest to, dziewczyny pojęte (i pewnie dla wielu facetów), ale czasem potraficie zaskoczyć. Dobry makijaż to podstawa, ale gdy makijaż odbiega od normy i sprawia odwrotne wrażenie do zamierzonego? Co, gdy kolor podkładu jest inny niż kolor skóry, a róż odstaje 10 cm od twarzy? A co gorsza, gdy tusz się rozmaże i nagle wyglądacie jak miśki panda? W tym wszystkim jest jedna urocza rzecz, a mianowicie uwielbiam obserwować cały ten zabieg malowania. Skupienie Wasze jest bezcenne, a efekt przed i po pozostaje w naszych męskich główkach.

    Za młodu mieliśmy problem z rozmiarem na wyrost. Faceci z tym problemem pozostają, a kobietom zdarza się ubarwiać stan zastany. Nie raz słyszałem, jak klientki cichutkim głosikiem piszczały, że mają dwa rozmiary mniej, niż w rzeczywistości. Drogie panie, panowie kochają Was takie, jakie jesteście! Już moi mili nie będę pisał o gaciach, białych kozaczkach, różowych szponach i innych ujawnionych przez świat grzeszkach w modzie. Ale pozostaje jedno pytanie?! Ostatnio siedziałem u znajomych dziewczyn, które ubierają się zgodnie ze swoim ciałem, kobieco i ze smakiem. Jeden fakt mnie zastanawiał.. wszystkie jak jeden mąż, miały skarpety, na które naciągnęły japonki... Apeluję! Hitem na gwiazdkę w tym roku są kapcie.. Niech kapcie będą z Wami!

    Kamil Szafiarka

    Pełna lista tematów

  • Komentarze

    Gość

    Dodajesz komentarz jako gość. Jeśli nie chcesz być anonimowy zaloguj się lub zarejestruj

    - pola obowiązkowe