Nie masz jeszcze konta?

Całkowicie za darmo dołącz do naszej społeczności i zostań naszym redaktorem!

Załóż konto »

Skąd wyczucie mody u geja?

(zaloguj się by ocenić ten artykuł)
  • Czyli kolejny temat z cyklu: trudne.. zabawa w psychologa sprawia mi frajdę..

  • Kamil

    Wiecie co jest najgorsze? Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego geje tak dobrze wyglądają?! Na pewno nie wszyscy, jak w każdym stadzie są czarne owce.  Niestety mamy skłonności do popadania w skrajności. Rewelacyjnym przykładem jest na pewno niedbały heteroseksualny flejtuch a zmanierowany i przerysowany homoseksualista. Gdzieś tam w środku doszukałbym się kilku innych intrygujących jednostek. Ale pozostańmy już przy głównej postać moich badań..

    Rozkład na części pierwsze.

    Jesteśmy na portalu, którego głównym tematem jest moda, a co za tym idzie tolerancja. Dlaczego? Bo czasem musimy tolerować to, co wymyśli cała ta maszyna, zwana branżą modową. Czy nie macie wrażenia, że przesadą jest tracenie czasu i pieniędzy (dużych – chcę zaznaczyć), na szycie i projektowanie czegoś, co tak naprawdę nie nadaje się do noszenia na co dzień? Ile razy przeglądaliście katalogi, strony, gazety, w których prezentowane były kolekcje houte couture (czyt. krawiectwo wyższe) i zastanawialiście się: co to jest?! Ile razy krzywiłeś się na widok dziwacznych sukienek, kołnierzy czy trenów doczepianych do głów szczuplutkich modelek? Ile razy śmiałeś się na widok faceta w getrach z lateksu, masce na twarzy, czy w spódnicy? Ile razy odwróciłeś się za „oryginalnie” ubranym człowiekiem na ulicy i pomyślałeś: „skopiował z gazety, tej o faszyn”? A tak szczerze, czy w ogóle miałeś kiedyś Vogue w ręku? Hehe..

    Rozkład na części drugie.

    Tak jak u panów metro, jak i u geja liczy się przede wszystkim dobry, wyrazisty wygląd. Mówi się nie tylko o wyczuciu w modzie, ale też głębszej wrażliwości emocjonalnej, większej kreatywności i chęci do rozwijania się w dziedzinach humanistycznych. Jeśli chodzi o szczególne cechy, na pewno gej jest odważniejszy w wyrażaniu upodobań i kreowaniu własnych opinii (choć nie jest to regułą). Pisząc o tej wrażliwości mam na myśli, że gej poszukuje upustu swojej wyobraźni, choćby w realizowaniu się artystycznie. Znamy kilka nazwisk ze środowiska artystycznego, które jawnie określili swoją orientację, a co za tym idzie tworzyli dzieła, które wpisały się do historii. Rewelacyjnym przykładem jest choćby Andy Warhol, wszechstronny artysta, główny przedstawiciel pop-art. Bardziej współcześni to Elton John, Marc Jacobs, oraz mój ulubiony projektant Alexander McQueen (niestety popełnił samobójstwo 11 lutego 2010).

    Andy Warhol

    Andy WarholAndy Warhol

     

    Alexander McQueen

    A.McQA.McQ

     

    Skąd chęć emanowania swoją seksualnością?

    My faceci, jesteśmy cholernymi wzrokowcami! Niezależnie od upodobań seksualnych, świdrujemy wszystko i wszystkich swoimi oczkami! Gapimy się, przetwarzamy i oceniamy! Mój kolega z pracy, zdradził mi nawet na co zwraca szczególną uwagę u kobiet: szpilki i pomalowane paznokcie u stóp – to jest to! Osobiście zawsze zwracam uwagę u  kobiet na buty! Jak widzę na stopach śliczne, wysokie szpilki mam ochotę podejść i dziękować jej za to, że poprawia mi humor! Sam czasem ubolewam nad tym, że nie mam tyle odwagi, aby ubrać obcasik.. hehe.. zostawiam ten przywilej odważnym i kobietom. Jeśli my się gapimy, też chcemy, aby na nas się gapili. To działa jak dobrze znana zasada dynamiki: „oddziaływania między ciałami są wzajemne”. Tu mamy pierwszą odpowiedź, mianowicie chęć bycia atrakcyjnym i przykuwającym uwagę, poprzez rewelacyjny wygląd. Wiemy jak kuszą już kobiety.. a geje? Przecież gej, to dalej „płeć brzydka”. Więc co tu zrobić, żeby zwrócić uwagę? Dopasowane ciuchy, modny fason, żaden kolor nie straszny, oldschoolowy but i okulary. Do tego dorzućmy piękny zapach i dobrze dobraną fryzurę, zgodną z katalogiem na dany sezon. Mamy świetnie ubranego faceta. Hm.. dobrze.. a reszta?

    Moda a osobowość.

    Jeśli człowiek kreuje swój wygląd, jest on ponad przeciętną, nie boi się eksponować swojej seksualności psychicznej i fizycznej, czy może być interesujący jako osobowość? Wszyscy znamy popularną opinię: jak ładny to głupi, jak ciekawy to brzydki. Tu przychodzi mi na myśl  cudowny tekst Kaśki Nosowskiej, pt. „Cudzoziemka w raju kobiet”.

    „Za mądra dla głupich

    A dla mądrych zbyt głupia

    Zbyt ładna dla brzydkich

    A dla ładnych za brzydka

    Za gruba dla chudych

    A dla grubych za chuda..”

    Genialny tekst opisujący całą prawdę o relacjach międzyludzkich, autorka jednak puentuje to cudownie zaszyfrowanym,  zlepkiem słów:

    „..Spróbuj się domyślić  gdzie to mam?

    No gdzie?

    Dokładnie tam

    Właśnie tam..”

    Moda to nic innego jak powielanie czegoś, co zostało wymyślone w ramach pewnej grupy. Mówi się o modnych ciuchach w danym sezonie, kultowym lokalu, modnej płycie/zespole/wokalistce. Modny wygląd to taki, który mieści się w pewnym kanonie, obowiązującym w danej chwili. Możemy do tego worka dorzucić tolerancję i akceptację. Kreatorzy mody preferują szczupłych ludzi, styl życia jednak weryfikuje, zmieniają się upodobania żywieniowe, społeczeństwo tyje ulegając pokusie szybkiego jedzenia, czy przekąszania ze względu na brak czasu. Gej rewelacyjnie potrafi przystosować do każdych warunków, tylko dlatego, aby nie wypaść z modnego kanonu. Brak regulacji związków jednej płci nie pozwala na popadanie w obojętność. Silny nacisk na wygląd może być spowodowany ciągłym poszukiwaniem partnera. Nie chce ulegać stereotypom, ale widzi się jak kobieta i mężczyzna z kilkuletnim stażem po prostu się „zapuszcza”. Dlaczego? Odchodzą takie składniki jak zabieganie o kogoś, chęć wyglądania seksownie, brak czasu, nasilenie się obowiązków rodzinnych. Tu dochodzę do wniosku, że długoletnie związki kuszą do lenistwa, dodawania sobie lat i braku chęci do ulepszania swojego wyglądu. Nie musimy robić tego dla partnera, lecz dla siebie, co poprawi nasz nastrój. Czy nie jest miło usłyszeć: masz piękne włosy, zęby, czas się u Ciebie zatrzymał? Nic bardziej nie pobudza ego, jak obca osoba prawi komplement!

    Osobowość kształtuje się przez wiele lat, zmienia się wraz z wiekiem. Nabieramy pewności siebie, uczymy się akceptacji, wiemy na co możemy sobie pozwolić i czy jesteśmy zadowoleni z tego jak żyjemy i kim jesteśmy. Jeśli nauczymy się dobrze czuć w sobie, będziemy mieli wsparcie wśród bliskich, to dlaczego nie mamy inwestować w swój wygląd? Niech to będzie nasza nagroda! Zwieńczenie  tego, nad czym tak bardzo i mocno pracowaliśmy, czyli nad sobą (orientacja nie ma znaczenia).

    Akceptuj siebie, a pokocha Cię świat!

    Może to górnolotne przesłanie, ale prawdziwe. Dookoła nas jest dużo osób zakompleksionych, zagubionych, złośliwych czy zdesperowanych. Na każdym kroku można minąć kogoś zaganianego, kogoś kto zapomniał o sobie, a myśli cały czas o innych. Czy nie znacie nikogo takiego? Czy wasza mama nie poświęca dla Was 100% uwagi zapominając o sobie? A może tato, koleżanka czy przyjaciółka? Czasem wystarczy miłe słowo, a czasem trzeba po prostu wstrząsu. Nie mówmy, że nie powinno pomagać się nie siłę. Czasem jest tak, że ktoś boi się poprosić nas o radę czy pomoc. Wystarczy dyskretnie poruszyć temat, a rozmowa wypłynie jak lawa po erupcji. Niech to da Wam do myślenia. Czasem czujemy się źle, chcemy coś zmienić. Brakuje nam wsparcia i dopingu. Osobiście Was dopinguję i chcę poruszyć lawinę! Zróbcie to dla siebie! A poczujecie ulgę! Tak jak ja!

    To skąd to wyczucie?

    Z chęci pokazania umiejętności adaptowania trendów do własnych upodobań, celebrowania własnej fizyczności, budowania własnego wizerunku. A przede wszystkim z akceptacji siebie i swojej orientacji. To tak jak u ptaków, im piękniejesz piórka, tym więcej zainteresowanych. Mogę też wspomnieć o wychowaniu, dość często gej wychowuje się wśród kobiet, które z natury lubią się stroić, co przenika do świadomości. W sumie orientacja nie ma znaczenia, liczy się dobre samopoczucie i akceptacja przez otoczenie, ale też własna. Jeśli ktoś nas upokarza, zastosujmy się do przesłania Nosowskiej i róbmy to co kochamy: wyrażajmy się poprzez ubiór, realizujmy się!

    Kamil Kwiatkowski

     

    Kilka miłych zestawów na jesień dla każdego pana..

    ZaraZaraZara

    H&MH&MH&M

     

    Przejdz do listy wszystkich artykułów autora

  • Komentarze

    Gość

    Dodajesz komentarz jako gość. Jeśli nie chcesz być anonimowy zaloguj się lub zarejestruj

    - pola obowiązkowe
    • Gość

      Kac. (gość) IP: 91.150.220.** | 2011-10-09T09:25:32+02:00

      Hm, hm, hm. Nie wiem gdzie widzisz takich gejów, ale szczerze? W klubach chociażby ostatnio nie ma nikogo kto zachwycałby swoim stylem. Geje stali się normalni i bardzo często przeciętni. Zamiast wielkich modowych odkryć wybierają proste jensy i t-shirt. Czasami wyglądają gorzej niż przeciętny hetero - i ja nie mowie tu nawet o skrajnościach, ale koszula w krate i spodnie w paski to chyba zło. No chyba, że może Warszawka coś działa. Myslę, że podkręcasz stereotyp dobrze wyglądającego chomika - on jest już dość mocno zaburzony i ludzie to wiedzą. Z ukrycia powychodzili zwykli faceci i nagle sie okazuje, że homo też jest brzydki, źle ubrany, niezadbany. Teraz dobrze ubrany facet to nie oznacza gej. Średnio zgadzam sie z Twoim artykulem.
      Pzdr. Kwiatek

    • LaLa1

      LaLa1 | 2011-09-29T07:01:13+02:00

      Czytam Twoje artykuły i jestem pod wielkim wrażeniem.

    • LaLa1

      LaLa1 | 2011-09-29T07:01:09+02:00

      Czytam Twoje artykuły i jestem pod wielkim wrażeniem.

    • Kasia_April

      Kasia_April | 2011-09-28T17:15:56+02:00

      Znów świetny artykuł, który czyta się czekając z niecierpliwością co jest dalej :) Tolerancja to podstawa, bo przecież każdy ma prawo wyrażać siebie w taki sposób jaki chce - czy w odważnych szpilkach czy stroju we fluoresencyjnych kolorach i geometrycznych kształtach czy szarej bluzie i trampkach. A co do wyczucia mody u gejów to coś w tym jest! Choć widzę ostatnio zmiany w pozytywnym kierunku u co raz większej ilości heteroseksualnych mężczyzn :)

    • Sistu

      Sistu | 2011-09-28T12:01:00+02:00

      "Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym co nie umieją latać"....wzlatujmy, a jak nie potrafimy, to nauczmy patrzeć się z szacunkiem i tolerancją, na tych, co potrafią:)