-
Styl i gust to cecha wrodzona czy wyuczona? O gustach podobno się nie dyskutuje, a co gdy psują nam wizerunek?
-
-
Wczoraj był Mikołaj.. co dostaliście ładnego? Rózgę? A może dar dobrego gustu? Dziś trochę o Świętach, stylu i cechach nabytych. Pamiętam tą chwilę, gdy po kolacji Wigilijnej, każdy z dzieciaków łapał za worek z prezentami, a tam klasyka: szare romby na skarpetkach, jodełka na swetrze i o dwa rozmiary za duże kapcie z Mikołajem.
Za oknem słońce, we Wrocławiu dodatnia temperatura, a puchówki zalegają w szafie, co jest raczej powodem do radości. Cieszymy się, gdy nie musimy ubierać się na cebulkę, a perspektywa niskiej temperatury dopiero przed nami. Kochamy nowinki ze świata mody, kupujemy często bez zastanowienia, a efekt nie jest tak zaskakujący, jakbyśmy sobie tego życzyli. Czy styl i wyczucie jest cechą wrodzoną? A może uczymy się jej przez całe życie? Porażki i wpadki mobilizują do zmian? A może o gustach się nie rozmawia, a modę powinniśmy traktować przedmiotowo i praktycznie?
W każdej epoce, w każdym społeczeństwie ktoś zgarnia miano ikony stylu. Kim jest ta osoba i dlaczego wszyscy się nią tak zachwycają? Na pewno jej wygląd, styl życia jest ponad przeciętną, a to jak się nosi, jest charakterystyczne dla Niej samej. Ma na pewno wielu naśladowców i zagorzałych fanów, którzy promują jej wygląd na szerszą skalę. Ale chwila! Nie dajmy się do końca zwieść.. Dlaczego? „Zabawa” modą nie jest ani łatwa, ani tania. Spójrzmy na lokalny rynek. Większość „zjadaczy bułek” powie, że odzież tania nie jest, a jakość pozostawia wiele do życzenia. A co gdy jesteśmy maniakami mody i co chwilę staramy dorównać panującym trendom?
Wracając do naszych ikon… styliści, specjaliści od wizerunku, wizjonerzy i projektanci na pewno mają tu swój duży udział. Lady Gaga to rekordzistka w kategorii: ZMIENIAM STRÓJ CO GODZINĘ. Czy zadawaliście sobie pytanie: Ile Lady Gagi jest w Lady Gadze? Szczerze, (zawsze jestem szczery) zadaję sobie to pytanie bardzo często!
Jestem osobą, która raczej woli nie zaglądać na bloga kolegi czy koleżanki, z działki: SZAFIARSTWO. Poniekąd motywuję to okropną zazdrością, ale tym, że zaczynam porównywać, co nie zawsze dobrze wpływa na moją kreatywność. Jeśli zatem blogerzy są inspiracją dla ich czytelników, to skąd sami autorzy czerpią swoją wenę? Jesteśmy kosmitami, a może też bacznie naśladujemy innych, napotkanych ludzi, którzy nie są ukierunkowani na publiczne chwalenie się swoim indywidualnym stylem?
Znów odrobina szczerości.. osobiście uwielbiam obserwować to, co dzieje się dookoła mnie. Nie raz było tak, że nosiłem jakiś ciuch, który później był „TOP”, a mnie osobiście się znudził. Na blogach i stronach modowych pisano o tym jako „MUST HAVE”, a u mnie był „PASSE”. Nie chcę, aby wyszło, że się żalę, ale słabo u mnie z tym trafianiem w odpowiedni punkt czasowy z daną tendencją. Mogę tę sytuację odwrócić, ponieważ, gdy nosimy coś, co teraz jest na czasie, dla innych może być już przeżarte i oklepane.
W całej tej maszynie tworzenia trendu, wciska się znów pojęcie „moda”. Naśladownictwo jest na porządku dziennym, ale skąd bierze się twierdzenie, że za rok czy dwa coś będzie uwielbiane przez masy? To nie lada wyczyn być takim modowym prorokiem. Wiemy o tym, że moda zatacza koło, ale ktoś tym kołem musi sprawnie manewrować. Pytanie kto?! Czy jego styl i gust to zręczna kalkulacja na bazie wzorów, czy naturalny dar od Pana?
Hierarchia to dość ciekawe słowo. Wydawać mogło by się, że to właśnie projektanci mają ogromny wpływ na to, co dzieje się na rynku odzieżowym. Większość z nich, jest naprawdę twórczymi postaciami, które oddają 100% siebie podczas tworzenia kolekcji. Zaczynając od doboru tkaniny, stworzenia wzorów na niej, po zaprojektowanie fasonów itp. Na myśl przychodzą mi bajkowe kolekcje McQueen. W filmie „Diabeł ubiera się u Prada” padło ciekawe stwierdzenie, które brzmiało jakoś tak: „ ..to „Ci” ludzie wybrali dla Ciebie ten kolor, spośród tysięcy innych..”. To „Ci” ludzi, ich wyczucie oraz gust dyktują co ujrzy światło dzienne, a co pozostanie tylko złym wspomnieniem.
Jolanta Kwaśniewska, Doda, Victoria i Dawid Beckham.. mogę tak wymieniać i wymieniać, ale do czego dążę? Kiedyś krytykowani za zły wygląd, dziś w większości dyktują trendy. Oczywiście są tylko w połowie autorami swojego sukcesu, gdzieś po drodze trafili na stylistów, fryzjerów, którzy stworzyli ich niepowtarzalny i oryginalny look. To właśnie kreatywność tych ludzi jest darem, którego nie można kupić. Z gustem i stylem jest tak, jak z malowaniem, śpiewaniem lub umiejętnością tworzenia wzorów matematycznych. Możemy nauczyć się dobierać kolory i fasony, ale styl i gust mamy w sobie. To dar, który umiejętnie dobiera poszczególne elementy, składające je w jedną spójną całość. Jeśli masz taki dar, to proszę, nie zmarnuj go! Rozwijamy swoje talenty, nie zwracając uwagi na pierdoły, twórzmy i zaspokajajmy swoje potrzeby samorealizacji! Amen!
Mam wielu znajomych, których styl powala mnie na kolana i to oni bywają największą inspiracją dla mnie..
Kamil
Czasem proste zestawy, robią większe wrażenie niż te "strojne". Oto moje typy na sezon wiosenny 2012 roku. Prosto, męsko i ze smakiem. O tych projektantach mogę powiedzieć, że mają gust.
-
- poleć |
- wyślij |
- dodaj do ulubionych |
- zgłoś nadużycie |
- drukuj |
- http://moda.bobyy.pl/artykul/styl-prezent-od-mikolaja-czy-dar-wrodzony
- Stylizacje
-
Artykuły
-
Polecane artykuły
Przeglądaj wszystkie »Najwyżej oceniane artykuły
-
-
Blogi
-
Ostatnio dodane blogi
Przeglądaj wszystkie »Autoryzowane blogi
-
-
Zdjęcia
-
Najpopularniejsze zdjęcia
Przeglądaj wszystkie »Polecane zdjęcia
Albumy
-
-
Grupy
-
Najpopularniejsze grupy
Przeglądaj wszystkie »Najaktywniejsze
-
-
Użytkownicy
-
Najbardziej aktywni
Przeglądaj wszystkie »Najpopularniejsi użytkownicy
-
- Konkursy
- Dodaj treść

























Komentarze
masza123 | 2011-12-13T21:28:39+01:00
Jill oczywiście;)literówka z pośpiechu
masza123 | 2011-12-13T21:27:21+01:00
projekty Lim'a bardzo do mnie przemawiają. jakiś rys czystości, świetne kroje, bezpretensjonalność. zawsze bliższa memu sercu była Jil Sander niż Donatella...pozdrawiam:)